Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jasnowidzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jasnowidzenie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 czerwca 2013

Brednie czy przepowiednie?

Ludzie od wieków wierzą w rozmaite dziwne rzeczy: w żaby spadające z nieba, w możliwość cielesnego obcowania z diabłem :) , w związek między wbijaniem igły w laleczkę voodoo, a bólem, który nasz nielubiany sąsiad odczuwa w wątrobie, wreszcie – najgłupsi spośród nas wierzą w uczciwość polityków. Odkąd pamiętam, do kategorii takich niedorzeczności kwalifikowałem wszelkiej maści proroctwa. W końcu spirytysta powinien być sceptyczny wobec przepowiedni (zob. A. Kardec, Księga Duchów, pyt. 868). Z drugiej strony niedawno trafiłem na intrygujący artykuł astrologiczny, zamieszczony w styczniowym numerze miesięcznika „Hejnał” z 1939 roku, a dotyczący przepowiedni na lata 1939-1945. Pozwolę go sobie przytoczyć w całości (po prostu zamieszczam tu skany, które są powszechnie dostępne w federacji bibliotek cyfrowych). Ciekaw jestem Waszej interpretacji tych tekstów ;)



Osobom, które przespały lekcje historii przypomnę kilka podstawowych faktów. Myślę, że ułatwią one interpretację przepowiedni: Dwadzieścia lat po zakończeniu I wojny światowej (1914-1918), 1 września 1939 roku wybuchła II wojna światowa, która pochłonęła kilkadziesiąt milionów ofiar. 3 września Francja i Wielka Brytania wypowiedziały wojnę III Rzeszy, ale aż do wiosny 1940 roku na froncie zachodnim nie podjęto żadnych istotnych działań wojennych. Lata 1939-1942 to okres zwycięstw Niemiec i ich sojuszników. Lata 1943-1945 to czas przewagi aliantów. Do ostatecznego zwycięstwa nad III Rzeszą doszło w maju 1945 roku. II wojna światowa zakończyła się podpisaniem bezwarunkowej kapitulacji Niemiec 8 maja 1945 roku.
"HEJNAŁ" I 1939, s. 67.

"HEJNAŁ" I 1939, s. 68.


"HEJNAŁ" I 1939, s. 69.


"HEJNAŁ" I 1939, s. 70.

czwartek, 27 września 2012

Czy jestem medium? Karty Zenera

Niektóre osoby twierdzą, że posiadają wiedzę na temat ludzi i przedmiotów, których nawet nie widziały. Komuś wydaje się, że umie czytać w myślach. Ktoś inny stara się przekonać nas, że widzi przyszłość i potrafi opisać wydarzenia, do których dojdzie dopiero za pewien czas. Jak sprawdzić, że takie zjawiska są możliwe? Jak je w ogóle badać? Czy można w sposób ściśle naukowy stwierdzić telepatię, prekognicję, jasnowidzenie? Uważam, że do pewnego stopnia na pewno. Już przed II wojną światową opracowano interesujące metody, które pozwalają na potwierdzenie z dużą dozą pewności, że do takich zjawisk dochodzi, a także umożliwiają porównywanie wyników wielu eksperymentów.
Karty Zenera

Badacze zjawisk parapsychicznych po I wojnie światowej zaczęli już odchodzić od zwykłych obserwacji seansów spirytystycznych czy zbierania relacji od osób, które doświadczyły zjawisk paranormalnych. Oczywiście nadal zajmowali się tym, ale jednocześnie szukali czegoś, co przekona nawet największych niedowiarków, a metapsychikę (parapsychologię) na trwałe wprowadzi do naukowych instytutów i uniwersytetów.
Nowy kierunek badań rozwinął się w Stanach Zjednoczonych dzięki pracom amerykańskiego biologa i psychologa – dr Josepha Banksa Rhine’a. Charakteryzował się testowymi metodami poszukiwań osób przejawiających zdolności parapsychiczne uproszczoną techniką eksperymentowania i z zastosowaniem matematycznych kryteriów oceny.

W 1930 roku Rhine na Uniwersytecie Duke w Durham (USA) podjął się badań nad postrzeganiem pozazmysłowym (ESP), stosując w szerokim zakresie metody statystyczne. Zaczął od testów z kartami. Badanymi osobami były dzieci odgadujące karty oznaczone liczbami. Jesienią 1930 roku jego kolega Karl Zener zaproponował karty, w których studenci zgadywaliby liczby lub litery włożone do zamkniętych kopert. Ponieważ prace te dawały mierne rezultaty, Rhine poprosił Zenera, specjalistę od badań dotyczących postrzegania, by zaprojektował nowy zestaw kart, na których byłyby łatwo rozróżnialne i dające się bez problemu zapamiętać elementy. W rezultacie powstała talia tzw. kart Zenera25 kart po 5 symboli przedstawiających fale, koło, plus, kwadrat oraz gwiazdkę

Karty Zenera

Podstawowa procedura pierwszych eksperymentów Rhine’a polegała na zadaniu pytania osobie badanej o sekwencję symboli w talii kart ESP. Talia była bardzo dobrze tasowana, żeby zapewnić przypadkowość kolejności symboli, czyli aby była ona całkowicie nieprzewidywalna. W przypadku typowego eksperymentu przygotowywano wiele takich talii i dana osoba korzystała z nich po kolei. Podczas takich sesji oczekiwano od badanego, że zaliczy pewną liczbę „trafień”, czyli właściwych odpowiedzi. Przy talii składającej się z 25 kart należało się spodziewać, że średnia właściwych odpowiedzi – pięć – padnie tylko i wyłącznie drogą przypadku. Była to tzw. „średnia oczekiwana” (MCE – mean chance expectation).
Celem eksperymentu było sprawdzenie, czy osoba (którą rzecz jasna należało odciąć od dróg poznania przez bodźce zmysłowe) potrafi odgadnąć więcej niż należałoby się spodziewać. Rewolucyjny charakter tej metody można zrozumieć, gdy zestawi się ją np. z badaniami nad sugestią myślową, prowadzonymi jeszcze w XIX wieku. Stopień kontroli eksperymentatora nad badanym oraz możliwość ścisłego określenia i zestawiania z sobą osiągniętych rezultatów - w doświadczeniach Rhine’a były nieporównywalnie większe niż w przypadku uczonych, którzy w XIX wieku przeprowadzali badania w ramach seansów hipnotycznych i mesmerycznych.
Eksperyment z wykorzystaniem talii Zenera

Możesz samodzielnie zbadać swoje umiejętności

Aby sprawdzić swoje zdolności pozyskiwania informacji drogą pozazmysłową (na tym etapie nie ma jeszcze sensu wnikanie czy nasza wiedza ma źródło w nieznanych zdolnościach umysłu czy raczej pochodzi od Duchów), nie trzeba wcale kupować talii Zenera i namawiać przyjaciół do żmudnych sesji z odgadywaniem kart :)
W internecie jest wiele programów, które pomagają przeprowadzić takie badanie w sposób szybki i prosty.

Ja często korzystam z tej strony (program do przeprowadzania doświadczeń jest dostępny online i nie trzeba go ściągać na dysk):


Oczywiście traktuję to jako zabawę, ale jeśli chcecie na poważnie zbadać swoje umiejętności, powinniście ustalić ściśle określoną liczbę sesji na dzień i uczciwie, cierpliwie podejść do sprawy, aby nie wypaczać wyników (np. przez to, że nie będziecie brać pod uwagę wyników nieudanych sesji). Możecie też stworzyć specjalny plik (najlepiej w Excelu), gdzie będziecie zapisywać wyniki sesji z każdego dnia, tworzyć wykresy pokazujące spadek i zwyżkę wyników, a także notować dane dot. stanów psychicznych, nastroju itd., które towarzyszyły wam przy osiąganiu najlepszych rezultatów. Możliwości są naprawdę nieograniczone i - kto wie - może nawet z czasem zdołacie rozwinąć swoje zdolności.

Rzecz jasna dobrze jest przy tym poszerzać wiedzę o parapsychologii i stosowanej w niej metodologii, nawet jeśli traktujemy to wyłącznie jako hobby. Warto również zapoznać się z krytyką, którą sceptycy niemal od początku kierowali w stronę badań nad ESP, a także z odpowiedzią środowiska parapsychologów na ich zarzuty. Z ciekawych książek polecam np. Spostrzeganie Pozazmysłowe C.E.M. Hansela (pol. wyd. PWN, Warszawa 1969), gdzie badania nad ESP poddano krytyce (czy uczciwej, nie mnie to oceniać), a także pracę Eysencka i Sargenta pt. Wyjaśnianie niewyjaśnionego (pol. wyd. Świat Książki, Warszawa 1995), która częściowo jest odpowiedzią na zarzuty Hansela.

Aha, jeśli zdecydujecie się wykorzystać program, do którego link podałem wyżej, możecie przesłać mi zrzuty ekranu z waszymi najlepszymi wynikami. Najlepsze może wrzucę na bloga i coś na ten temat jeszcze napiszę ;)

Więcej na temat mediumizmu można poczytać tutaj:  http://www.portal.spirytyzm.pl/medium/

Zobacz też: Duchy mówią


Prosty test na postrzeganie pozazmysłowe (extra-sensory perception) dostępny online